Wpierw była stroną bardziej prywatną, dotyczącą wybranych fragmentów Życia. Pisałem na zupełnie inny temat - Przyjaźń. 10 kwietnia 2010 r. gdy rozbił się Tu - 154 M zmienił się trochę charakter mojej strony www. Tknęło mnie przeczucie, to wydarzenie bez precedensu, śmierć wielu osób... Impulsem do działania było szybkie odnalezienie i zamieszczenie listy wszystkich pasażerów TU-154M. Później potoczyło się lawinowo... i tak trwa do dziś.
Trafiłeś na poniższy blog, gdyż brakuje Ci rzetelnych informacji, a
polskie media nie zachęcają Cię do swobodnego i niezależnego myślenia?
Tutaj jest inaczej - jeśli chcesz się podzielić z nami ciekawymi
informacjami bądź uzasadnionymi wątpliwościami, zapraszam na pokład tego
bloga!
Wiele osób chce przejśc do historii. Robią rzeczy dziwne,
kontrowersyjne, głupie. A chłopiec z tej Ewangelii przyniósł
tylko pięc chlebów i dwie ryby. Jego historię będą opowiadać do
końca czasów a nie znamy nawet jego imienia. Jakby umykał nam
miedzy wierszami. Oddał swoje „mało“ dla Boga. Oddać Bogu swoje
cierpienie, swój ból Bogu, by nasycić głodnych. Tak Bóg
wykorzystuje to, co ludzkie by nasycić ludzkie głody. Bierze
„owoc ziemi i pracy rąk ludzkich“ i nasyca człowieka. Co mogę
zrobić? Mam tak mało. Co to jest wobec tak wielkich potrzeb, wobec
takiego cierpienia, żałoby narodowej. Mało potrzebuje Bóg, by
rozmnożyć. Może po drugiej stronie życia zobaczymy ile znaczyło
nasze „mało“. Ile łask wyprosiliśmy naszym ofiarowanym
cierpieniem. Ile dobra zaistniało dzięki poświęconej chwili. Wtedy
nasza sława rozciągnie się nie tylko do końca czasów, ale będzie
trwała na całą wieczność. więcej>>> ................................................................................................
Blog Kobieta21 Wieczny odpoczynek racz im dać, Panie…
Dziękujemy za wszystko dobro, które dzięki Wam otrzymaliśmy.
Polska jest w tych dniach tak piękna, że chce się dla Niej żyć i dla Niej umrzeć.
Pracujmy nad tym, żeby tego nie zepsuć. więcej>>> .....................................................................
Nie będę się starała zamknąć w słowach tego, co się wydarzyło i co
dzieje się na naszych oczach. Wielu próbuje to robić, lecz i tak chyba
wszyscy czujemy, że zostaliśmy postawieni przed czymś nieogarnionym. Ale
jestem dumna, że żyję w kraju, w którym spontaniczną reakcją na
tragedię jest wspólna modlitwa i śpiewanie pieśni patriotycznych albo
po prostu wspólne milczenie, więcej>>> ................................................................................
Bp Płoski, który wczoraj także zginął,
miał wygłosić w Katyniu kazanie. Miało się ono zacząć od słów z Dziejów
Apostolskich, które brzmią Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi. A Bóg nam mówi, uwierz w moje Zmartwychwstanie, nie wierz ludziom, którzy mówią, nie ma nadziei, wszystko się skończyło. więcej>>> ...................................................................
Zaskoczenie,
niedowierzanie, łzy modlitwa pamięć nie rozumiem lecz ufam Ci Panie
ufam Tobie ufam Opatrzności Bożej Jezu Miłosierny pociesz bliskich
ofiar, pociesz naród, pociesz Ojczyznę, która dziś przeżywa po raz
kolejny w historii swój Wielki Piątek ale ufnie czeka na Poranek
Zmartwychwstania więcej>>> ....................................................................
W ramach „zarządzania tragedią” skoncentrowano się w
naszych mediach natomiast na tym, byśmy wyłącznie pogrążali się w
płaczu i wspomnieniach, ale też na tym, by przebudzenie narodowe
Polaków poddać skrupulatnej kontroli. Natychmiast pojawiły
się bardzo liczne głosy, iż z tego przełomu „nic nie będzie”. Taka
neutralizująca ten fenomen społeczny postawa nie powinna nas dziwić –
przez 21 lat dbano usilnie o to, by nie obudził się polski naród, tylko
właśnie by trwał w uśpieniu, w zahukaniu, w potakiwaniu „oświeconym” i
„mędrcom”, w milczącej zgodzie na to, co nazwano szumnie
„transformacją”. Nic bowiem straszniejszego dla pseudoelit, jak żywioł
narodu - żywioł, nad którym nikt nie ma kontroli. Ten żywioł ujawnił
się w postaci wielotysięcznych manifestacji hołdu składanego zmarłemu
Prezydentowi. Dziesiątki tysięcy ludzi czekające godzinami wzdłuż
warszawskich ulic, by przez chwilę widzieć kondukt żałobny z trumną
Prezydenta i Prezydentowej – te widoki nie tylko pozostaną dla nas
wszystkich niezapomniane, lecz zarazem stanowią świadectwo budzenia się
Polaków. Nikt przecież tych ludzi nie zmuszał ani nawet nie zachęcał do
takiej manifestacji patriotycznych uczuć. A to przecież początek tego
przebudzenia – czeka nas jeszcze hołd składany i Prezydentowi, i
wszystkim poległym pod Smoleńskiem, w czasie uroczystości pogrzebowych,
które mogą się zamienić w wielkie święto odradzającej się na naszych
oczach i w naszych sercach Polski. Daj Boże, by tak właśnie było, jakby
na nowo Duch zstępował na nasz kraj. więcej>>> .................................................................
Blog Siostry Małgorzaty Ciężko
przyjąć niepowodzenia,
zniewagi, niezasłużone i niewytłumaczalne cierpienia, własną słabość, i
powroty do grzechów, niezrozumienie u kochanych osób, samotność, lęki i
tyle innych rzeczy, które piętrzą się z dnia na dzień wokół człowieka.
(...) Tymczasem dzisiejsza Ewangelia podaje przepis Miłosierdzia Bożego
na uparcie nieurodzajną duszę:- obłożyć gnojem i poczekać jeszcze rok -
może jednak wyda owoc... więcej>>> .................................................................... The Sun never going under Czym jest ten słony smak soli chrześcijaństwa? Sól to smak wyraźny, nie
można go pomylić z żadnym innym. I właśnie takie musi być nasze
chrześcijaństwo, to stanowi o jego smaku- radykalizm. Radykalna i
bezkompromisowa wierność nauce Chrystusa i Kościoła, nawet za cenę
poświęcenia swojego dobrego imienia, podziwu ludzi, za cenę wyśmiania,
a nawet śmierci. więcej>>> ................................................................. Blog Księdza Dominika Siedzę w kościele. Patrzę na dymiące świece, których światło rozjaśnia
delikatnym blaskiem drzwiczki drewnianego tabernakulum wypełnionego
Chrystusem w Eucharystii. Siedzę. Słyszę szepty pacierzy odmawianych
przez wiernych woli Jezusa chrześcijan, którzy usłyszeli Jego prośbę z
Oliwnego Ogrodu: "zostańcie tu i czuwajcie ze Mną". Nagle uświadamiam
sobie, że tajemnica tego wielkoczwartkowego wieczoru przeszyła mnie na
wylot. więcej>>> ......................................................................... Blog Siostry Miriam Dziś
rano s. Cecylia i s.Beatriz udały sie na Mszę Wieczerzy Pańskiej o
g. 8.00 do Bazyliki Grobu Pańskiego. Po południu o g. 4.00 jest w
naszym kościele liturgia umycia nóg w rycie i języku ormiańskim.
Wieczorem, na g. 20.30 wybieram się na Godzinę świętą do Bazyliki
Konania w Getsemani, gdzie przeciągnie się modlitwa do późnej nocy, z
pielgrzymką do Gallicantu. więcej>>> ............................................................................. Bóg jest po naszej stronie Jednym z najbardziej dotkliwie zakłamujących akt małżeński działań jest
jego obezpłodnienie. Kłamstwo, jakie wówczas zachodzi, jest niejako
podwójnie: z jednej strony przez wewnętrzne, intencjonalne odrzucenie
perspektywy prokreacyjnej, z drugiej poprzez wprowadzenie działań i
środków, które uniemożliwić mają poczęcie dziecka. Oba wymiary są
niezwykle istotne. więcej>>> .............................................................................
Notes Księdza Tadeusza Pietrzyka Otóż,
z
kontekstu wynika, iż należy raczej pominąć takie powody jak: sabotaż,
mankamenty lotniska, awaria samolotu a nawet zawiniony błąd pilota.
Zacząć trzeba od tego, że rejs został bardzo dziwacznie zaplanowany.
Odbył się zbyt późno. Polecieli na styk. więcej>>> ........................................................................... Blog Nawrócenie odwiedziłem wczoraj WP, a w gąszczu „nicości”, które proponuje
znalazłem tytuł: „Aborcja oczami nienarodzonego dziecka”. Przez chwilę
myślałem, że źle widzę ale nie. „Aborcja oczami nienarodzonego dziecka”
to tytuł postu na blogu pewnej młodej osoby, która pod wpływem wiersza
opisała swoje odczucia dotyczące morderstwa więcej>>> ...................................................................... Poza Chrystusem nie ma Zbawienia Czy można uprawiać "politykę miłości? Z miłości do
dziecka jego rodzice stawiają mu wysokie wymagania. Z miłości do Boga
misjonarze wyjeżdżają głosić obcym Dobrą Nowinę o Chrystusie. Miłość
wymaga poświęcenia, ofiary, stawiania wymagań, ciągłego duchowego
wzrostu. Miłość tego rodzaju nie jest popularna. więcej>>> .............................................................................. Blog eremitki Jakże wielkie wymagania stawia nam Pan. W Ewangelii czytamy dziś, że
mamy być doskonali jak nasz Ojciec Niebieski (por. Mt 5,48). Jak to
możliwe? A może to tylko licentia poetica? Biblia zawiera bardzo wiele
takich sformułować, takich paradoksów. Nasza wiara jest życiem tymi
paradoksami. Jesteśmy dziećmi Bożymi, synami Stwórcy świata, a
równocześnie grzesznikami. więcej>>> ............................................................................. Słowo Życia To ja cię znalazłem w bagnie twojego żywota. Dostrzegłem
cię. Zobaczyłem, że jesteś sam. Zupełnie sam. Zobaczyłem, że nie masz
niczego. Że nikogo nie obchodzisz. Zobaczyłem cię, człowieku.
Zobaczyłem twoją samotność, biedę, pogardę, która cię otaczała.
Zobaczyłem twoje marzenia i tęsknotę. Wyciągnąłem do ciebie rękę.
Zabrałem cię stamtąd. więcej>>> ............................................................................. Blog Ewagriusza Sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wniosła pochodząca z
Finlandii Soile Lautsi Albertin. Sądową batalię przeciw krzyżom w
zespole szkół publicznych w Abano Terme koło Padwy, do której
uczęszczało jej dwoje dzieci, rozpoczęła we Włoszech w 2002 r.Pięć lat później sprawa dotarła do Trybunału Konstytucyjnego i Rady Stanu, które uznały skargę kobiety za bezpodstawną. wiecej>>> .....................................................................