przyjazne strony
zapis fragmentu
mowa wiązana
blog
listy do tytusa
list otwarty do p. Jana P
kazania księdza Jerzego
świadectwo
niech zstąpi Duch Twój
kontakt
     
 

Próby

Epikur powiada że " być bogatym to nie jest ulga w sposobie życia, tylko jego odmiana"

Kto nie ma odwagi cierpieć ani śmierci, ani życia, kto nie chce stawiać czoła ani uciekać, jakąż takiemu znaleźć radę?
XIV

Owo czego się najbardzie lękam to strachu: bo też dotkliwszy jest od wszelkiej przygody.(...) Mnogość ludzi, którzy, przypiekani strachem, powiesili się, utopili lub rzucili w przepaść, stanowi dowód, iż strach jest jeszcze dokuczliwszy i bardziej nieznośny od śmierci.
XVIII

    Pewien retor w dawnych czasach powiadał, iż jego rzemiosłem jest "rzeczy małe wydmuchiwać i czynić z nich wielkie"  (...) w Sparcie oćwiczono by go rzemieniem, za to, że czyni rzemiosło z kłamliwej i oszukańczej sztuki; i mniemam iż Archidamus, będący królem w tym kraju, nie bez zdumienia usłyszał odpowiedź Tucydydesa, na pytanie, kto jest silniejszy w walce, Perykles czy on: "To - odpowiedział - byłoby trudno sprawdzić; kiedy bowiem pasując go, obalę go na ziemię, potrafi przekonać tych którzy to widzieli, że wcale nie upadł i wygra sprawę".
     Ci którzy nakładają maski i barwiczkę białym głowom, mniej czynią złego : niewielka to strata nie oglądać ich w naturalnym stanie; tamci natomiast czynią rzemiosło z tego, by mamić nie nasze oczy, ale sąd, aby koszlawić i kazić samą istotę rzeczy. Państwa które przestrzegały u siebie statecznego i roztropnego porządku, jak kreteńskie albo lacedemońskie, niewiele robiły sobie z mówców. Aryston mądrze nazywał retorykę "sztuką przekonywania ludu". Sokrates, Platon: "sztuką oszukiwania i schlebiania" . (...) Jest to narzędzie wynalezione po to, aby poruszać i prowadzić tłum i rozkiełznane pospólstwo; narzędzie, którego się używa jeno w państwach chorych, jak lekarstwa. W tych państwach gdzie motłoch, ciemnota, pospólstwo wszystko mogły, jako w Atenach, Rodos albo w Rzymie, a sprawy publiczne były jakoby w nieustannej burzy, tam roiło się od mówców. (...) Wymowa zakwitła najbardziej w Rzymie wówczas, kiedy sprawy państwa zaczęły iść najgorzej i kiedy miotała nimi burza wojen domowych, jako pole leżące ugorem i bez uprawy najpiękniej rodzi chwasty.     
LI

                  

Nieautoryzowany stenogram przemówienia Jarosława Kaczyńskiego 09 maja 2010 roku.

Panie i Panowie. Przyjaciele Rosjanie.
Dziś 9 maja 2010 roku. Na placu Czerwonym miał stać mój ukochany brat, prezydent Polski Lech Kaczyński. Wiem o czym by myślał, patrzą z dumą na defilujących polskich żołnierzy. Myślałby o milionach żołnierzy, milionach żołnierzy rosyjskich, którzy polegli w walce z Niemiecką Trzecią Rzeszą. Ale myślałby także o Katyniu.  Myślałby o zbrodni, która 70 lat temu tak bardzo podzieliła nasze narody.
Wiem, że w ziemi rosyjskiej leżą miliony ofiar stalinowskiego terroru. Rosjan, przedstawicieli innych narodów. Wiem, że stalinizm i ostateczne rozliczenie stalinizmu jest problemem obydwu naszych narodów. Wiem jednocześnie, że nowe można budować tylko w oparciu o prawdę, że musimy tę prawdę poznać nawet wtedy, jeżeli jest ona bardzo bolesna. Polacy pamiętają ciosy i kule zbrodniarzy z NKWD. Ale pamiętają także, że w tym strasznym czasie od bardzo wielu Rosjan spotykała ich pomoc. Pamiętają, że wielu Rosjan potrafiło podzielić się tym, co mieli, choć mieli bardzo, bardzo niewiele. Ja sam wiem, że mój dziadek Aleksander Kaczyński usłyszał od Rosjanina " Aleksandrze Piotrowiczu, biegite " . I dzięki temu uratował moją babkę, mojego ojca i siebie.
10 kwietnia tego roku doszło do wielkiej tragedii. Odruch współczucia i sympatii milionów Rosjan został przez Polaków dostrzeżony. Został dostrzeżony i doceniony. Dziękujemy za każdą łzę , za każdy zapalony znicz, za każde wzruszające słowo. Są w historii takie momenty, które potrafią zmienić wszystko. Które potrafią zmienić bieg historii. Mam nadzieję i taką nadzieję ma także miliony Polaków, w tym, także i ci, którzy popierali Lecha Kaczyńskiego, że taki moment nadchodzi, że dojdzie do tej wielkiej potrzebnej zmiany, dla nas, dla naszych dzieci, dla naszych wnuków.
...................................................................................................................................

Niewygłoszone przemówienie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego

Katyń stał się bolesną raną polskiej historii, ale także na długie dziesięciolecia zatruł relacje między Polakami i Rosjanami. Sprawmy, by katyńska rana mogła się wreszcie w pełni zagoić i zabliźnić. Jesteśmy już na tej drodze. My, Polacy, doceniamy działania Rosjan z ostatnich lat. Tą drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej ani nie cofając.
więcej>>>